Book Rage – czyli świetny przykład polskiego ‚bundle’

Wrzuciłem dzisiaj na Fanpage wpis o świetnej inicjatywie. Chodzi o najnowszy Book Rage, w którym można nabyć drogą kupna zbiór książek Janusza Zajdla w formacie elektronicznym (e-pub, mobi i pdf).

 

 

Dlaczego o tym piszę i co jest w tym takiego fajnego? Otóż Book Rage wpisuje się w, dosyć popularny na Zachodzie, system „płać ile chcesz”. Polega to na tym, że to nabywca podaje cenę jaką chce zapłacić za oferowane tytuły. Serio, można zapłacić tyle, ile uważa się za słuszne. Nawet złotówkę. Np, w dzisiejszym Book Rage’u można było za dowolną kwotę dostać książek Janusza Zajdla.

 

Jest tylko jedno ale:

 

Cena złotówki była podana przykładowo. Warto dać więcej, w końcu wszyscy na tym zyskują: autor, organizatorzy, fundacja i czytelnik. Jeżeli każdy będzie dawał złotówkę, to takich akcji nikt nie będzie robił. Ja dzisiaj zapłaciłem 30zł i to głównie dlatego, że kiedyś wpadło mi w ręce coś autorstwa Zajdla, co całkowicie mi nie podpasowało i uznałem, że dam jeszcze raz szansę, którą wyceniłem na 30zł. Po przejrzeniu wiem, że ten zestaw jest wart przynajmniej trzy razy tyle. Nie zachęcam Ciebie do wydawania 100 złotych (ale w sumie czemu by nie?) ale spójrz na następny akapit, który może przekona Ciebie do wydania kilku złotych więcej.

 

Jest jednak sposób aby otrzymać jedną książkę więcej. Wystarczy zapłacić kwotę przewyższającą średnią wartość jaką zapłacili poprzedni kupujący. Takie proste. Jak kupowałem rano, to było to niewiele powyżej 20 złotych. ZA SZEŚĆ KSIĄŻEK, których papierowa wersja kosztowałaby powyżej 100zł (a to tylko za 4 tytuły, bo reszta jest niedostępna na stronie empiku).

 

Jest to jedna z tych sytuacji, kiedy jakiekolwiek argumenty finansowe odnośnie e-booków lądują w koszu. No bo drogo toto nie jest. I dzięki sprzedaży trzech formatów można się zaczytywać na dowolnych urządzeniach, od Kindli, przez tablety na smartfonach skończywszy.
Co jeszcze jest świetnego w tej inicjatywie?
Otóż podczas płatności możesz podzielić oferowaną kwotę między trzy różne podmioty:
  • autora/ów (w tym wypadku najbliższa rodzina autora)
  • Fundacji Nowoczesna Polska (odpowiedzialnej między innymi za projekt Wolne Lektury)
  • Book Rage (organizatora akcji, te pieniądze pozwalają na kontynuację projektu)

 

Można zdać się na automatyczne ustalenie wartości, lub samemu manipulować kwotami (przekazać wszystko tylko jednemu podmiotowi, lub rozdzielić nieproporcjonalnie). Dzięki temu ma się poczucie, że wiadomo do kogo nasze pieniądze trafiają. Wydaje mi się też, że omija się w ten sposób wydawców, ale tego nie jestem pewien.

 

Jednak Book Rage nie jest jedynym projektem tego typu. Wśród polskich znane mi jest jeszcze Game Rage. Jeżeli interesują nas tytuły zagraniczne, to warto rzucić okiem na Humble Bundle, gdzie trafiają się niesamowite perełki oraz Epic Bundle, gdzie znajdziecie listę aktywnych „paczek”.

 

Humble bundle i book/game rage stanowią super szansę dla obydwóch stron: autorzy mogą rozpowszechnić swoje dzieła, a czytelnicy uzupełnić swoje kolekcje i, za dobrą cenę, spędzić super czas.
BookRage