Jaki był 2014 rok? – podsumowanie

Rok 2014 był pełen zmian i ważnych dla mnie wydarzeń. Ciężko w jednym miejscu spisać przemyślenia i przeżycia z całego roku w taki sposób, aby było to interesujące i nie zajęło kilkudziesięciu stron. Z tego powodu założyłem, że najlepiej będzie podzielić cały rok na kwartały i zamieścić tam najważniejsze wydarzenia z tego okresu.

Styczeń – marzec

Początek roku to był dosyć leniwy. Z rzeczy godnych wzmianki, to właśnie wtedy rozpoczęła się moja przygoda z bieganiem. Przynajmniej ta, w której miałem plan i się go trzymałem.
W lutym po raz drugi wziąłem udział w Social Media Convencie, który był organizowany w Gdańsku. Jak zwykle impreza była na bardzo wysokim poziomie i pozwoliła spotkać się z osobami, z którymi prawie codziennie rozmawia się w sieci. Była to też świetna okazja do poznania zupełnie nowych osób.
Kwartał kończy się super ciężko z milionem projektów, które powodują, że każdego dnia marzyłem o urlopie, który nie nadchodził.
Blog2

Kwiecień – czerwiec

Kwiecień rozpocząłem od wyjazdu do Zagrzebia, który bardzo mi się spodobał i zdecydowanie jesczcze tam wrócę. Tym razem bez obowiązków służbowych.
W kwietniu też rozpocząłem moją przygodę z Toastmasters. Zgodnie z maksymą “kto wcześnie wstaje, temu Pambu daje” spotkanie w czwartki o 7 rano stały się częścią mojego tygodniowego schematu.
Maj przyniósł decyzję o zrezygnowaniu z pracy w LSPR i wiążące się z tym przygotowania do powrotu do Polski. Jako, że wiedziałem, że wracać będę sam, to miesiąc ten należał do jednych cięższych, które pamiętam. W dużej mierze poświęcony był zamykaniu projektów w firmie, zwiedzaniu Londynu i pożegnaniom.
Czerwiec to czas największej przygody w moim życiu. Po nadaniu dobytku do Polski potrzebowałem trochę oddechu i czasu tylko dla siebie. Postanowiłem, że przejadę stopem z Londynu do Porto, gdzie mieszkała moja znajoma, a następnie do Lizbony. Koniec miesiąca, to powrót do Polski i ciąg spotkań z przyjaciółmi, których nie widziałem od ponad sześciu miesięcy. A! No i koncert Iron Maiden!

Blog

Lipiec- wrzesień

Lipiec i sierpień to czas dosyć beztroski. Oprócz poszukiwań pracy odwiedzałem znajomych w różnych zakątkach Polski, biegałem przygotowując się do maratonu w Poznaniu i pomagałem rodzicom w remoncie mieszkania.
Wrzesień z kolei to czas ważnych decyzji i dużych zmian. Rozpoczynając od rozważania pomysłu ukończenia triathlonu w 2015, a kończąc na przyjęciu oferty pracy we Wrocławiu. Pomiędzy był też ukończony półmaraton w Pile, poszukiwania mieszkania i cała reszta wiążąca się z kolejną przeprowadzką.

Październik – Grudzień

Praktycznie cały październik spędziłem w Dublinie, gdzie zostałem wysłany na miesięczne szkolenie. Jednak w międzyczasie przyleciałem na weekend do Poznania w celu ukończenia maratonu, co zresztą zakończyło się sukcesem 🙂 Było to bezpośrednią przyczyną rejestracji na dwie duże imprezy w 2015 roku: Triathlon Sieraków i Challenge Poznań.
Listopad, to miesiąc który zapamiętałem dzięki prawie dwutygodniowym poszukiwaniom mieszkania oraz zadomawianiu się we Wrocławiu.
Grudzień, to kontynuacja wizyt znajomych i rodziny we Wro oraz szaleństwo przedświąteczne.
Blog1
Jak widzicie 2014 był intensywny, a na pewno jego druga połowa. Jednocześnie pokazało mi to jak bardzo mogę przesuwać moją strefę komfortu i jak wiele mi to daje. Zeszły rok pokazał mi też, że to co wydawać się może końcem świata okazuje się być początkiem zupełnie nowego życia.
Udanego tygodnia.
Michał