(NIE) Najlepsza praca na świecie

Victory_job_(AWM_ARTV00332)Trzy lata temu media obiegła wiadomość o najlepszej pracy na świecie. Chodziło o opiekę nad jedną z australijskich wysp na Wielkiej Rafie Koralowej. Nie dosyć, że proponowali całkiem fajne miejsce pracy, w super klimacie i z dobrym zapleczem mieszkalno-żywieniowym, to jeszcze oferowali za sześć miesięcy pracy 100 tysięcy dolarów australijskich. Nic dziwnego, że aplikowało o pracę ponad 34 tysiące ludzi.

W tym tygodniu Tourism Australia ogłosiła ponowną edycję akcji. Tym razem dają możliwość objęcia jednej z sześciu posad, które są opisywane jako „praca marzeń”. Poniżej znajdziecie wideo promujące akcje, a rejestracja odbywa się poprzez fanpage na Facebooku oraz tutaj.

Wczoraj na fanpagu napisałem, że ta praca nie jest taka super. Dzisiaj powiem wam z jakich to powodów.

5 powodów dlaczego ta praca NIE jest najlepszą na świecie?

1) Jest pracą na czas określony. Co więcej, bez perspektywy przedłużenia. Kończy się kontrakt – kończy się praca.

2) Brak równowagi pomiędzy pracą i życiem prywatnym. Każda z tych pozycji jest pracą 24/7. Zapomnij o luźnym czasie. Potwierdza to zwycięzca pierwszej edycji – Ben Southall.

3) Ta praca nie zapewni tobie spokojnej starości. Jasne 50 tysięcy dolarów, to kupa kasy i chciałbym tyle mieć. Ale w połączeniu ze wspomnianą tymczasowością oferowanego stanowiska nie pozwoli na życie z tych zarobków do późnej starości.

4) Ma się szefa. Dla mnie to oczywiste, że jak mam kogoś, kto każe mi coś zrobić, to praca automatycznie nie może być najfajniejsza na świecie. Bycie sobie samym szefem, to by było dopiero coś.

5) Jest mocno niebezpieczna.Australia słynie z wszeliej maści gadów, płazów i innych ryb, które są wysoko jadowite/trujące/agresywne.


 

Mimo tego jest to nadal bardzo dobra oferta. Pozwala na niezły zarobek, w ciekawym miejscu oraz na nietuzinkowym stanowisku.  Prawdopodobnie aplikować będzie mnóstwo osób. I jest to całkowicie zrozumiałe. Uprzedzając krytyków, mówiących, że sam sobie zaprzeczam, powtórzę: to jest bardzo dobra praca, nie jest jednak najlepszą na świecie z wymienionych wyżej powodów.

Czy wy bylibyście zainteresowani tą ofertą? A może aplikowaliście w poprzedniej edycji lub chcecie to zrobić tym razem? Jeżeli tak, to może was zainteresować akcja MyDestination, która oferuje półroczną podróż po sześciu kontynentach z opłaconymi wszelkimi kosztami oraz kieszonkowym w wysokości 50 tysięcy dolatów USA. Można się rejestrować przez kolejne 24 dni tutaj.

Zapraszam do polubienia majkelizmów na Facebooku co pozwoli wam być na bieżąco. Publikuję tam odnośniki do innych ciekawych artykułów i tekstów. Dodatkowo będziecie mogli podzielić się czytanymi treściami oraz komentować.